I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
sobota, 12 lipca 2014

KURWA.

no nie wierzę.
mieszkam w centrum 400-tysięcznego miasta wojewódzkiego. w bloku. i jedna stara tępa torba notorycznie WYRZUCA ŻARCIE PRZEZ OKNO:
a to kwaśniejące gotowane kartofelki. 
a to chlust barszczykiem czerwonym.
a to kości po kurczaczku.
a to skórki od arbuza.
a to chlebek pleśniejący.
wisi na drzwiach klatki kartka z administracji, żeby odpadków przez okno nie wyrzucać, gdyż gołębie i szczury i insekty. co więcej, raz złapałam francę na gorącym uczynku i grzecznie poinformowałam, że odpadki wyrzuca się do śmietnika albo do kibla, a nie na trawnik - ale przesz nikt nie będzie kurwa damie, co ma elegąskę bakłażanowę płukankę spiętę w jeszcze elegątszy kok, i tyle lat tu mieszka, mówił, co ma robić. się najwyraźiej przyzwyczaiła, iż pod oknami lepianek w jej rodzinnej wiosce hasały po podwórku świnie, które te odpadki zżerały, i nie dotarło jeszcze, iż jedyną świnią w tej miejskiej okolicy jest ona sama. więc jeżeli tęskni za klimatem rodzinnego domu, to będzie musiała zejść i sama wpierdolić z trawnika to, co wyrzuciła oknem.
mieszkam na parterze i trzy dni temu znalazłam u siebie na balkonie KARALUCHA. trawnik roi się od ślimaków, złażących się tu z całej dzielni i stołujących się na tym, co bakłażanowa dama wyrzuciła. przy okazji wpierdalają też moje łubiny. 
a dziś mi szmata połamała różę, wyrzucając resztki pieczonego króliczka, co spostrzegłszy dostałam regularnej kurwicy.
wyszłam na dwór.
zaopatrzona w łopatkę do sprzątania kuwet i w reklamóweczkę.
pozbierałam spod balkonu WSZYSTKIE resztki żarcia, jakie znalazłam. włącznie z rzygopodobnymi resztkami barszczyku ukraińskiego.
i zaniesłam tę reklamóweczkę pani bakłażanowej na wycieraczkę.
gdyby nie poniała aluzji, to następne pozbierane śmieci zostawię u niej na wycieraczce już BEZ reklamóweczki.
a kolejnego znalezionego na balkonie karaluszka zapakuję w słoik, pofatyguję się do pani bakłażanowej na trzecie piętro, grzecznie zapukam, i kiedy otworzy drzwi, ja otworzę słoiczek i wpuszczę jej karaluszka do mieszkania. 
i powiem jej, że może teraz już karmić swoje zwierzątko u siebie w domu, nie musi mu żarcia z okna rzucać. 

17:15, nimfabo
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 343