I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
środa, 25 marca 2015

trzeci rok z rzędu wymieniają sieć ciepłowniczą u mnie na dzielni. bierą coraz tańsze i coraz gówniańsze firemki - obecna nawet porządnie placu budowy nie wygrodziła, poza strefą nibywygrodzoną, czyli na terenie osiedlowym ogólnodostępnym, walają się hałdy gruzu po rozbiórce kanałów ciepłowniczych, zero jakiejkolwiek tablicy budowy z informacją, co to za firma i kto jest kierownikiem, a do tego całe dnie wyje stara rozjebana sprężarka.

dziś nie zdzierżyłam i poszłam tam. na całę wielkę budowę jest tam jeden robotnik. JEDEN. pan wydarł na mnie mordę, kazał mi wypierdalać i stwierdził, że dopuszczalna norma hałasu w mieście jest 90 decybeli. co jest interesujące fchuj, gdyż z całą pewnością wogle w terenie śródmiejskim jest to 55D, a w tym konkretnie miejscu ze względu na bliskość szkoły 50D. pan się przyznał, że ten rzęch wyje z natężeniem dźwięku rzędu 70 decybeli.

powiedziałam mu, że ma se to albo wytłumić, albo zestawić do wykopu, albo zrobić cokolwiek - GÓWNO MJE TO OBCHODZI, ma przestać wyć.
i że w przeciwnym razie dzwonię do wydziału ochrony środowiska i też do inspekcji pracy przy okazji.
pan odrzekł, że chuj mi w dupę i żebym se zadzwoniła.
NO TO ZADZWONIŁAM.
na razie do PIPu. powiedzieli, że z przyjemnością tam wpadną.
pan kerownik pana Asertywnego Robotnika na pewno się ucieszy, kerownicy zawsze się cieszą z wizyt PIPu na budowie.

apdejt: 
zadzwoniłam jednak również i do wydziału ochrony środowiska w UM. miła pani obiecała kopnąć się na budowę. w asyście strażnika miejskiego. kerownik budowy będzie pewno wniebowzięty, że tyle osób go z nagła odwiedza.

13:45, nimfabo
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 391