I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
środa, 02 kwietnia 2014

Brzozy zakwitły.
Tadaaaaaaaam!


Pewne podejrzenia powzięłam już na podstawie faktu, że od trzech dni mam zapalenie spojówek, którego nijak nie mogę opanować. A dziś wyszedłszy z domu zalałam się łzami oraz gilem. Poszłam więc (aczkolwiek "poszłam" to nieco zbyt szumne słowo) po omacku pod pobliską szkołę, gdzie gałęzie tym sukom (brzozom w sęsie)  wiszą prawie do ziemi. No i paczę, paczę (no dobra, paczę to też nieco zbyt szumne słowo, wymacałam gałąź i se podsunęłam pod nos, po czym w mikrosekundzie między łzawieniem a łzawieniem zarejestrowałam jakiś w miarę ostry obraz) - i co widzą moje przekrwione oczy? Otóż widzą one, że jak w mordę szczszelił wiszą brzozom z tych gałęzi, za przeproszeniem, KWIATOSTANY jak... no jak kwiatostany.
Zaprawdę, powiadam Wam, wietrzę w tym wszystkim drugie dno i pozwolę sobie zasugerować, że takie brzozy to narzędzie spizgu ciemnych sił Wiadomego Układu oraz dzieło  szatana.
Zaczyna się niewinnie, że wiosna, że kwiatki, że niby zapalenie spojówek tylko i gil troszeczkę na dekolt kapie i czego się czepiasz. Ale chciałabym przypomnieć, że mamy kwiecień, dziesiąty tuż-tuż, a ja się niniejszym ocieram o śmierć.
PRZYPADEG???

P.S. w związku z zaistniało sytułacjo obecnie jem mnóstwo pysznych leków antyhistaminowych w końskiej dawce, więc teges. mogę być mniej aktywna, gdyż jestem po nich nieco senna.
poza tym nadal nie mogę opanować zapalenia spojówek, więc wicie rozumicie, z widocznością u mje ogólnie słabo.

22:30, nimfabo
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 336