I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
niedziela, 24 lipca 2016

kiedyś tam, jakieś dwa czy trzy lata temu, Siostra Margareta zapowiedziała mi, że jeżeli nie wydam się za mąż do czterdziestych swoich urodzin, to przyjedzie i mi pokaże.

jako, że czterdzieste urodziny za pasem (jakieś dwa i pół tygodnia zostao, albo i nawet nie), za poduszczeniem Pszyjaciułki Od Serca I Kieliszka założyłam se znowu konto na portalu randkowym.
aczkolwiek już widzę, że poza toczeniem beki żadnej korzyści z tego nie odniosę, a na pewno nie znajdę tam kandydata na męża, co wnioskuję z treści listów otrzymywanych przez mję od amantów, którzy to amanci są w miażdżącej większości albo głupi, albo zdesperowani, albo głupi i zdesperowani. 
i tych głupich jest zdecydowanie najwięcej. 
kiedy już trafił się jeden, który jakkolwiek rokował, bo nie miał zjebanego nicka typu "napalonyzenek", "jestemjakijestem" albo "robercik1974", nie zaczął znajomości od skorzystania z debilnej opcji "puść oczko", opis miał napisany poprawną i wcale przyjemną polszczyzną - a z treści tego opisu to rokował na tyle, że mu odpisałam - okazało się zaraz, że ów pisany ładną polszczyzną opis, takoż i list zapoznawczy zresztą, ewidentnie pisał mu jakiś kolega, gdyż amant sam z siebie zdania nie umie złożyć. co wyszło w pierwszych słowach jego drugiego listu. 
znaczy ta nieumiejętność złożenia wyszła.
oraz też w pierwszych słowach drugiego listu okazało się, że amant ma ortografię i interpunkcję w jeszcze głębszej pogardzie, niż ja programy publicystyczne emitowane w tefałpejeden.
i coś mje się tak zdaje, że się nie wydam się za ten mąż, bo przesz jak facet do mnie pisze "choćmy na spacer", to mi się robi w środku coś takiego, że mam ochotę wziąć tasak i napierdalać interlokutora tak długo po łbie, aż przestanie używać niepoprawnej formy - i naprawdę jest mi wszystko jedno, czy przestanie z powodu że mu się prawidłowa pisownia utrwali, czy też z powodu, że będzie zdekapitowany.
co jasno wskazuje, że najlepiej się jednakowoż nadaję na wdowę.

w każdym razie na spacer z amantem nie poszłam, bo sąsiadka, od której chciałam ten tasak pożyczyć, pojechała na Mazury i wraca dopiero za tydzień, więc teges. sami rozumiecie, że randkę musiałam przełożyć.

20:19, nimfabo
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 449