I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
wtorek, 14 kwietnia 2015

fejsbukowa zaprzyjaźniona Ciotka Karolajna podrzuciła mi takiego LINCZKA, oszczszegając, że lektura może wywołać nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym.

oszczszegała słusznie - połowa facetów poproszonych o wypowiedź (czyli sześć sztuk dokładnie) nie była w stanie wyjść poza seks. wnioskując ze stylistyki wypowiedzi tej połowy i z ich poziomu skupienia na sobie - wszyscy na bank czytają kominka i wielbili jego żenującego bloxowego blogaska (obecnie już niedostępnego ku mojej rozpaczy - mnóstwo babskich wieczorów kominek nam urozmaicił swoimi bucerskimi mizoginicznymi nociami, charakteryzującymi się dyskusyjną urodą ortograficzną oraz gramatyczną). dla wszystkich tych sześciu panów relacja z kobietą i kwestia wzajemnego robienia dobrze sprowadza się do ruchania/robienia laski (kobiety koniecznie muszą przy tym jęczeć z rozkoszy i patrzeć facetowi w oczy - tak robią wszystkie panie w pornolach), bo taki panowie mają poziom mentalny, emocjonalny i intelektualny. znaczy są jak ten pies, co by cały dzień tylko kopulował albo lizał się po genitaliach, bo sięga. oni, śmiem domniemywać, życia seksualnego nie prowadzą szczególnie bogatego, bo gdyby regularnie uprawiali seks z czymkolwiek poza własną dłonią i stronkami porno, to nie mieliby takiej obsesji. do genitaliów też sobie językiem nie sięgają, więc gościnnie pisują z dupy nocie pod tytułem "jak mi zrobić dobrze - i nie licz na minetę w rewanżu" - gdyż jak powszechnie wiadomo - klęk do loda należy się od pierwszej randki, ale robienie minety jest czynnością szalenie intymną i wymagającą od mężczyzny głębokiej więzi emocjonalnej oraz dłuższej znajomości z partnerką. w przeciwieństwie do loda.
najbardziej chyba wzruszył mnie ten pan od dawania kobiecie szans (dokładnie wiem, z którego żenującego męskiego poradnika uwodzenia wyjął ten tekst), ale ten od dziękowania panu i władcy po zrobieniu mu laski też był niezły. ogólnie jak się okazuje dla sześciu z dwunastu zaindagowanych panów nie musisz być ładna, mądra, dobra, błyskotliwa czy dobrze gotować, w ogóle totalnie bez znaczenia są wszelkie twoje zachowania, oczekiwania czy interakcje z mężczyzną - MASZ ROBIĆ LODA. to jest twoja jedyna rola w związku.

zastanawiam się, czy oni wszystkie te opisywane fantazje już próbowali zrealizować, czy też - analogicznie do dziewcząt czekających na swojego księcia na białym koniu - panowie blogerzy nadal czekają na swoją Sashę Grey, która wszystkie pornole, oglądane przez nich w samotne wieczory, wprowadzi w życie.

17:37, nimfabo
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 397