I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
środa, 24 grudnia 2008

Mam nowy nałóg: BRYDŻA :)

Dziś nauczyłam się grać i już jestem uzależniona. Piorunem poszło.

Z brydżyka właśnie wróciłam i byłam odwożona drogą tak okrężną, że nawet mocno podły taksówkarz raczej  nie wpadłby na pomysł przejażdżki tą akurat trasą-ale luz, rozumiem, że niektórzy gubią się w dużym mieście ;p

Generalnie dziś na wszystko mam luz :)

Szamanom chciałam powiedzieć tyle, że skoro mimo wszystko zgodziłam się na praktyki szamańskie to znaczy, że zaufanie musiałam mieć przeokrutne. I tę informację proszę sobie przyswoić oraz przeanalizować :)

Ponadto w czasie, kiedy ja rozwijałam się intelektualnie grając w brydżyka, koty włamały mi się do saloonu i po objawach wnoszę, iż stanowaczo mają w sobie szatana. Choinka zdewastowana. Kanapa zdewastowana. Firana stanowi zaś jeno smętne wspomnienie tego, co swego czasu zakupiłam.

Ale i tak luz.

Jako że nie wiem, czy znajdę w okresie wigilijno-świątecznym czas, wszystkim czytaczom życzę smacznej choinki.

02:38, nimfabo
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7