I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
czwartek, 31 grudnia 2009

Sylwester-srylwester w tym roku jako przyjęcie – niespodzianka (w sęsie że się niespodziewanie wczoraj wieczorem dowiedziałam kto ma być i że ja też idę) z B&B, a ja nie mam się w co ubrać, od pięciu dni masakrycznie się nie wysypiam więc brzydka jestem i wymięta, ponadto nienawidzę wszystkich proszę się do mnie nie zbliżać.

Za chwilę narzucę se jakieś magiczne kremy pod oko, maski na resztę twarzy i zalegnę na bjuty nap. Jest szansa, że jak wstanę będę nieco bardziej skłonna opuścić dziś w ogóle mieszkanie.

Kurwa, jak ja nie lubię być niewyspana, blada i marudna.

Młodzież na dzielni zabawia się wrzucając fajerwerki do zsypów – bardzo kurwa pięknie, cudownie wręcz, efekty akustyczne zwalają z nóg. W takich momentach narasta we mnie lawinowo instynkt macierzyński oraz marzę, żeby podobnie kreatywnych dzieci posiadać co najmniej trójeczkę, gdyż wtedy prawdopodobieństwo spalenia bloku wraz z mieszkańcami znacznie wzrośnie.

Zastanawiam się, ilu małym demonom petarda musi upierdolić paluszki, żeby ich rodzice opamiętali się i zaczęli jakkolwiek kontrolować zabawy pirotechniczne.

I tak o. Jak widać nastrój mam szampański, miłość do społeczeństwa trawi mję dziś wyjątkowo, emanuję takim dobrem i ciepłem wewnętrznym, że nawet własne koty omijają mnie szerokim łukiem.

Na pewno zostanę królową balu, bo przesz tak promienieję, że innej opcji nie ma wogle.

Z drugiej strony, zawsze mogę pójść na imprezę, napierdolić się w kosmicznym tempie i wrócić do domu rozkoszować się swoim własnym towarzystwem.

I jaGby kto zamierzał mi zadawać pytania troskliwe – nie, nie stało się nic szczególnego, ani nic zaskakującego, ani też przykrego tym bardziej – se mam normalny cykliczny zarezerwowany w biorytmie okres niechęci do świata oraz zamiłowania do narzędzi mogących stanowić zagrożenie życia i zdrowia.*

Dobra, idę pięknieć, gdyż ze względu na różne okoliczności przyrody wskazane jest, żebym wyglądała oszamamniająco.

Bawcie się dobrze (jakąkolwiek formę zabawy wybierzecie) i ogólnie hepi niu jir.

___________________________________________________________________________________________

* rzecz jasna życia i zdrowia nie mojego, tylko otaczających mnie jednostek ludzkich.

17:21, nimfabo
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8