I m a bitch and you know I wouldn t want it any other way
środa, 30 września 2009

Dziś właśnie definitywnie przestałam być miła. Gdyż albowiem ponieważ kiedy jestem miła to całemu społeczeństwu z niewiadomych przyczyn wydaje się, że może mi aplikować analnie różne narządy.

A OTÓŻ KURWA NIE.

Utwierdziłam się po raz kolejny w przekonaniu, że niestety najlepiej mają w życiu szantrapy kreujące się na królewny z serii „oooch, ja biedna nieszczęśliwa, życie mję krzywdzi, mąż mję nie kocha oraz nie dba o dzieci, nie mam pieniędzy, niech mję kto ratuje”. Teraz muszę tylko znaleźć se męża co mję nie będzie kochał oraz nie będzie dbał o dzieci i cały świat legnie u moich stóp.

Z tymi dziećmi to skucha trochę poniekąd, ale spoko, może przejdzie też numer „mąż mję nie kocha i nie dba o koty”. Reszta się zgadza – jestem biedna i nieszczęśliwa, życie mję krzywdzi straszliwie, a pieniędzy to już tak nie mam, że doprawdy bardziej nie mają chyba tylko bezdomni. Do którego to elitarnego grona być może wkrótce zresztą dołączę, bo z dniem dzisiejszym właśnie zakończyłam karierę w macierzystej firmie. Między innymi przez wyręczanie kolegów, dzięki czemu oni mają opinię miszczuw kąpetęcji mogących mnie spokojnie zastąpić. No cóż, niech zastępują, już od jutra rana będą mieli szansę się wykazać. Życzę powodzenia i z niecierpliwością czekam na efekty. Sesesesese…

Tak więc, wracając: nie będę już miła ani uczynna. Ani ugodowa. Ani elastyczna. Ani wogle kurwa nic z tych rzeczy, bo jakoś tak zazwyczaj się składa, że elastyczna bywam tylko ja a reszta z dostosowaniem się ma problemy przeokrutne, wychodząc najwidoczniej z założenia, iż mojej elastyczności wystarczy na wszystkich i średnia arytmetyczna się zgadza. Jak człowiek da palec to upierdolą rękę przy samym tyłku. Dotyczy to niestety i pracy i kontaktów towarzyskich – kiedy w ramach koleżeńskiej uprzejmości dwa razy lekko się ugnę, to zdaniem wszystkich trzeci raz już powinien stanowić oczywistą oczywistość oraz mój zasrany obowiązek. Oj no nie. Oj no zajebiście kurwa NIE. Miła i ugodowa to ja sobie mogę być w stosunku do najbliższych przyjaciół, a Szanowna Reszta Społeczeństwa może się spokojnie spodziewać po mnie opcji „asertywna suka”. Z naciskiem na SUKA.

No. To se rzygłam, a tera idę się nawalić :)

19:07, nimfabo
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10